Łowiectwo to jeden z elementów ochrony środowiska przyrodniczego, oznacza ochronę zwierząt łownych (zwierzyny) i gospodarowanie ich zasobami w zgodzie z zasadami ekologii oraz zasadami racjonalnej gospodarki rolnej, leśnej i rybackiej. Gospodarka łowiecka to działalność w zakresie ochrony, hodowli i pozyskania zwierzyny oraz kształtowania środowiska przyrodniczego dla ulepszenia warunków jej bytowania.

Łowiectwo w Polsce jest integralnym elementem ochrony środowiska i oparte jest na trzech zasadach:
1. Zwierzyna w stanie wolnym jest własnością Skarbu Państwa;
2. Gospodarka łowiecka prowadzona jest w ramach obwodów łowieckich, których granice określane są wyłącznie w oparciu o kryteria przyrodnicze;
3. Realizacja zadań państwa w dziedzinie łowiectwa przekazana jest wyspecjalizowanej organizacji pozarządowej, jaką jest PZŁ.

Modeł łowiecki

Nasz model myślistwa jest uznawany za optymalny dla naszego kraju. PZŁ jest dla Głównego Urzędu Statystycznego głównym źródłem informacji na temat stanu zwierząt - Członkowie naszych kół w minionym roku gospodarczym na opłatę dzierżawną, zagospodarowanie obwodów, dokarmianie zwierząt, utrzymanie strażników łowieckich oraz na wypłatę odszkodowań wydali 58 mln zł - podkreśla Zygmunt Jasiński. - Przepracowali ponad 3 mln godzin w łowiskach, zbierając wnyki, uprawiając poletka zaporowe, dokarmiając zwierzynę itd.
Większość kół boryka się z brakiem środków. Niedobory w kasie uzupełniane są z kieszeni myśliwych, płacących obowiązkowe składki lub też darowiznami. Dla realizacji zadań zleconych przez państwo związek utrzymuje z własnych środków własną służbę zawodową.
PZŁ ma jasno określone struktury organizacyjne i model zarządzania. Wszystkie najważniejsze decyzje dotyczące koła zapadają na walnych zgromadzeniach, podczas których myśliwi wybierają zarząd koła. Co pięć lat wyłaniają swoich delegatów na zjazdy okręgowe, które z kolei powołują władze zrzeszenia w danym okręgu oraz swojego przedstawiciela w najwyższej władzy między zjazdami - Naczelnej Radzie Łowieckiej. W okręgach też są wybierani delegaci na Krajowy Zjazd Delegatów. Zjazd określa zadania oraz uzupełnia skład NRŁ, ta z kolei powołuje Zarząd Główny, Główny Sąd Łowiecki i Kapitułę Odznaczeń Łowieckich. Funkcjonujący model łowiectwa jest efektem przemyśleń i dążeń kilku pokoleń myśliwych - Łowiectwo nie jest elementem doktryny politycznej. Nie jest też elementem doktryny ekonomicznej. Jest i pozostanie elementem troski o zachowanie równowagi przyrodniczej i z tego punktu widzenia powinno być oceniane - podkreśla Zygmunt Jasiński.

Wiedza łowiecka

Uprawnienia łowieckie uzyskuje się dwustopniowo, a cały okres kształcenia myśliwego trwa cztery lata i zakończony jest egzaminem łowieckim. PZŁ poza szkoleniem adeptów łowiectwa prowadzi też intensywną działalność, której celem jest podniesienie poziomu etycznego i wiedzy łowieckiej myśliwych. Związek organizuje setki różnych imprez kynologicznych i strzeleckich, próby i konkursy pracy psów myśliwskich oraz zawody strzeleckie. W ramach związku działają kluby: sygnalistów myśliwskich, kolekcjonerów, miłośników języka łowieckiego, fotografików, sokolników.

Jesienią minionego roku w Czempiniu odbyło się pierwsze spotkanie z przedstawicielami Duńskiego Związku Myśliwych. Dyskutowano o współpracy związanej z pomocą naszemu krajowi w procesie integracji z Unią Europejską. Wybrano wtedy temat "Ocena wpływu wejścia Polski do UE na kulturę łowiecka i ochronę przyrody". Program jest finansowany z Funduszu Drobnych Dotacji, kierowanego przez duńską Radę ds. Ekologii, a ustanowionego przez Duńskie Ministerstwo Ochrony Środowiska i i Energii (DANCEE), wspierające od kilkunastu lat programy ekologiczne w Europie wschodniej i południowej. Głównie wspierane są inicjatywy lokalne lub ogólnokrajowe, podejmowane przez organizacje pozarządowe na rzecz ochrony środowiska i racjonalnej gospodarki odnawialnymi zasobami przyrody. Polscy myśliwi i ich organizacja postrzegani są jako ważne ogniwo w tym systemie.
Wiosną tego roku odbyła się konferencja robocza na temat prawa łowieckiego, w której znów uczestniczyli Duńczycy i Polacy. W konkluzji, którą zawarto w komunikacie końcowym uczestnicy uzgodnili, że polskie prawodawstwo łowieckie w swych pryncypiach nie jest sprzeczne z prawodawstwem łowieckim UE. Duńczycy podkreślili, że myśliwi, jako przedstawiciele organizacji pozarządowych zajmujących się ochroną środowiska i profesjonaliści w tym zakresie powinni przekonać pozostałych do swojej ochroniarskiej roli, powołać zespoły złożone z zainteresowanych i wypracować wspólnie stanowiska z pożytkiem dla przyrody. - Wydawać by się mogło, że co jak co, ale łowiectwo to wybitnie polska specjalność. Bo przecież "Polska to kraj polowań" - taka opinia o naszym kraju panuje od niepamiętnych czasów - mówi redaktor Wacław Przybylski. - Tymczasem Polska, razem z Holandią znajduje się na szarym końcu listy obejmującej liczebność myśliwych w krajach europejskich w stosunku do liczby mieszkańców. Zaledwie ćwierć procent Polaków to myśliwi, których pozostała część, delikatnie mówiąc nie darzy sympatią.
Według redaktora Przybylskiego jest wiele powodów braku sympatii. Jeden z nich wynika stąd, że "nie-myśliwi" stawiają znak równości pomiędzy łowiectwem a polowaniem, gdy tymczasem polowanie jest zaledwie małą częścią tego, co jest określane jako łowiectwo.